No to od początku. Silnika diesla nie rozgrzewamy. Odpalamy i jedziemy, ale dopóki olej nie osiągnie właściwej temperatury pracy nie przekraczamy 2000 obr/min. Wtedy mamy pewność że nic się silnikowi nie stanie ani turbinie. Co do ekonomii diesla nie wiem czy słyszałeś o czymś takim jak ekodriving?? Zasada polega w sumie na tym by nie przekraczać też 2000 obr/min. Nie zawsze to jest możliwe, o ile jeździmy w mieście to jest nie trudne, ale w trasie to raczej prawie nie możliwe, bo kto jeździ 80 km/h w trasie. Tak mi sie udało w mieście zejść do 6.8-7.2l/100 km w pasacie 1.9 TDI 115KM pompowtryski, a w trasie około 5.0l/100 km - średnia prędk. około 110km/h.
Odpowiedzi :
No to od początku. Silnika diesla nie rozgrzewamy. Odpalamy i jedziemy, ale dopóki olej nie osiągnie właściwej temperatury pracy nie przekraczamy 2000 obr/min. Wtedy mamy pewność że nic się silnikowi nie stanie ani turbinie. Co do ekonomii diesla nie wiem czy słyszałeś o czymś takim jak ekodriving?? Zasada polega w sumie na tym by nie przekraczać też 2000 obr/min. Nie zawsze to jest możliwe, o ile jeździmy w mieście to jest nie trudne, ale w trasie to raczej prawie nie możliwe, bo kto jeździ 80 km/h w trasie. Tak mi sie udało w mieście zejść do 6.8-7.2l/100 km w pasacie 1.9 TDI 115KM pompowtryski, a w trasie około 5.0l/100 km - średnia prędk. około 110km/h.