Diler zataił przeszłość Trafica?

Kategoria: Problem z dilerem
Marka: Renault
Model: Trafic

2010-02-16 12:07:00
Sławomir Macholla
Kupiłem nowe Renault Trafic u dilera Zdunek w Gdańsku, a na drugi dzień odkryłem, że auto jest po poważnej naprawie dachu oraz tylnych drzwi. Ponadto 70 proc. karoserii polakierowano poza fabryką. Okazało się, że jadący na lawecie Trafic nie zmieścił się pod mostem. Po złożeniu reklamacji diler przyznał, że samochód był naprawiany, pokazano mi nawet zdjęcia uszkodzeń. Zażądałem unieważnienia umowy lub udzielenia rabatu w wysokości 20 tys. zł. Zaproponowano mi rabat wynoszący zaledwie 5 tys. zł. To skandal!

2010-02-16 12:07:00
Odpowiedź dilera Renault Zdunek
Pan Sławomir Macholla, właściciel firmy Complex-Dom, kupił samochód z bardzo wysokim rabatem, który w momencie sprzedaży nie był standardowym upustem na samochód Renault Trafic, o czym klient został poinformowany, jak również o tym, że pojazd miał szkodę transportową. Krzysztof Dudziak, Dyrektor Handlowy

Redakcja 2010-02-16 12:07:00 Z przykrością stwierdzamy, że sprzedawcy Renault w firmie Zdunek zabrakło profesjonalizmu. Z dokumentów, które zgromadziliśmy, wynika, że pan Macholla został poszkodowany. Linia obrony dilera jest oczywista. Przecież żaden sprzedawca nie przyzna się do tego, że oszukał klienta świadomie. Lepiej zaświadczyć, że pan Sławomir został poinformowany o całym zdarzeniu. Dziwi nas, że nie otrzymał zatem od dilera stosownych wyjaśnień na piśmie. Czy klient kupił Trafica z dużym rabatem? To też jest sprawa dyskusyjna. Upust wyniósł ponad 30 proc. Auto z roku 2007 sprzedano pod koniec 2008 roku. Niebawem upłynęłyby 2 lata. Dilerowi zależało więc na sprzedaży pojazdu. Obecnie zakup nowego Trafica promowany jest bonifikatą w wysokości 18 proc.