Przerabiamy "anglika"! Czyli pół auta do wymiany
rrybicki, sob., 2010-03-13 11:00
Poza nielicznymi modelami, które konstrukcyjnie są symetryczne, przełożenie kierownicy pociąga za sobą konieczność wymiany dużej liczby elementów
Po co w ogóle sprowadzać używane samochody z Anglii czy Irlandii do Polski? Bo tam są tańsze! Na Wyspach używane samochody po prostu nie są w cenie. Kilkuletnie auto klasy średniej w znakomitym stanie można kupić już za 1500-2000 funtów! Co więcej, w przeciwieństwie do samochodów importowanych z Niemiec wiele aut używanych w Anglii ma małe przebiegi. W tym kraju bowiem wielu kierowców dojeżdża do pracy świetną komunikacją publiczną, a prywatne samochody wykorzystuje głównie w weekendy.
Co do „kręcenia” liczników, to jest ono utrudnione. Na każdym przeglądzie zapisywany jest aktualny przebieg (oraz wiele innych ważnych informacji o aucie) i umieszczany w internetowej urzędowej bazie samochodów. Mają do niej dostęp handlarze i warsztaty. Jeśli chcemy sprzedać używany samochód w komisie, można sprawdzić zainteresowanie handlarza naszym modelem przez telefon. Zapewne poprosi on tylko o... nr rejestracyjny. Następnie sprawdzi w bazie i od razu sporo się dowie o naszym samochodzie.

Szczególnie tanie są auta z niewielkimi uszkodzeniami. Praca w Wielkiej Brytanii jest droga, a o fachowców trudno. Za śmieszne pieniądze można więc sprowadzić prawie nowe auto np. z zarysowanym bokiem. No właśnie. Zanim je zarejestrujemy, trzeba przełożyć kierownicę na właściwą, lewą stronę. Niedawny wyrok NSA potwierdził, że organ rejestrujący może odmówić rejestracji pojazdu z kierownicą po prawej stronie.
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna ›
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Zapomnieliście napisać o wymianie reflektorów przednich przystosowanych do ruchu prawostronnego i w niektórych modelach wymiana lusterek zewnętrznych .