Pytanie z kategorii
Płukanie silnika z osadów i szlamu
ciamciaramcia86, sob., 2008-03-08 19:08
Witajcie koledzy. Kiedyś pisałem na tym forum o tym, ale tylko kolega Tylik dał mi sznurek do tego typu środka, którym w zasadzie nie było to czego potrzebuję... :) już wyjaśniam Znajomy ma Asterkę I 1.4 8V. Zbliża mu się termin wymiany oleju. Chcemy z nim przepłukać silnik jakimś środkiem, który rozpuściłby stare osady i szlam, a potem ten cały bełt spuścilibyśmy z autka. Chcemy przy okazji odkręcić miskę olejową i wypucować ją od środka oraz założyć nową uszczelkę bo nieźle się poci. Wiem, że można solidnie nagrzać auto, szybciutko spuścić olej. Zalać silnik nowym olejem, pojeździć kilka dni, a potem spuścić go i zalać już ostatecznie normalnym. Jednak my chcemy to zrobić nieco taniej. Słyszałem, że są takie wynalazki, które zalewa się do gorącego silnika, daje się mu nieco czasu by popracował, a następnie spuszcza się stary olej z rozpuszczonymi w nim szlamem i nagarem. ( i nie chodzi mi tu o ceramizery i jakieś motodoktory). Wiecie o czymś takim, może mechanicy się wypowiedzą... :) byłbym dźwięczny za wszelkie info w tej sprawie :) pozdrawiam
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

Odpowiedzi :
w tamtym roku jak olej zmieniałem to kupiłem taki moto-płukacz cena ok.kilkanaście złotych.wlałem,odpaliłem 10 min. pochodził i spuściłem.ten płukacz jest na bazie nafty z dodatkami smarującymi ale nie rozpuścił wszystkich osadów.zastawia mnie sens używania takich płukaczy,bo jak wiadomo całego oleju z silnika nie da się spuścić.zawsze trochę coś tam zostanie w kanałach czy misce, to czy ten płukacz nie zrobi więcej szkody niz pożytku.
Lepiej tego nie stosuj (w tej tańszej wersji) bo będziesz miał panewki do wymiany.
Kurczę, teraz jest tyle tej chińszczyzny że faktycznie można kupić jakiś bubel i narobić sobie bigosu... dzięki
Chyba najlepszy to LIQUI-MOLY. ale ja bym nie dolewał .
Skoro środek ma rozpuścić osady, w jego skład musi zatem wchodzic rozpuszczalnik. No i teraz powstaje pytanie, jak długo silnik może pracować na rozcieńczonym oleju, bo groźba z panewkami jaką tu przedstawił kolega M_156 jest baardzo prawdopodobna...
Udało mi się znaleźć kilka info na temat płukania. Niektórzy wypowiadają się jak najbardziej pozytywnie. Zawsze płuczą silnik przed wymianą oleju. Mówią, że motor chodzi ciszej, poza tym likwidują w ten sposób możliwość zapiekania się pierścieni. Inni z kolei mówią, że nie warto, bo przy normalnych wymianach oleju, nie powinno być dużo szlamu (jeśli się stosuje dobry olej). Jeszcze inni mówią, że można się zdziwić, ile brudu może się znaleźć w silniku w ciągu roku eksploatacji. No i jeszcze inni mówią z przekąsem, że te środki wymyślono dla posiadaczy aut zalewanych Lotosem Mineralnym :) I z tym ostatnim stwierdzeniem mógłbym się zgodzić... :)
Ciamciaramcia - dałeś bardzo dobry temat, sam przerabiam aktualnie coś takiego. Kupiłem nie dawno auto o nieznanym przebiegu i z nieznanym olejem. Po barwie stwierdzam, że jest on stary. Też chciałbym przepłukać silnik, ale nie wiem czym. Co udało ci się ustalić ?
W niektórych silnikach podczas wymiany oleju przed wlaniem nowego wręcz jest zalecenie płukania silnika (jaguar)ale robi się to specjalnym olejem i urządeniem które z jednej strony olej wtłacza, a z drugiej odsysa.
"Dzięki M_156. Kolego Anjin, udało mi się ustalić w zasadzie tylko to co napisałem wyżej. Sam kupiłem Corsę 1.6 16V zalaną mineralnym Lotosem. Wymieniłem olej na nowy mineralny, tym razem na Mobil 15W/40. Przejeździłem tak jakieś 3 tys.km, zalałem półsyntetyk - też Mobil 10W/40. Przejeździłem na nim jakieś 6 tysięcy i kilka dni temu spuściłem olej, założyłem nowe uszczelki pod pokrywą zaworów i pod miską olejową i zalałem silnik pełnym syntetykiem Mobil 5W/50. Jeżdżę już tak kilka dni i wszystko jest jak narazie ok. Jak odkręciłem korek wlewu oleju, to pod pokrywą zaworów było ""złociście"" a nie jak w momencie zakupu auta ""czarno"" Za każdym razem jak wymieniałem olej, zmieniałem filtr oleju i powietrza. Wiem, że wyczyn trochę kaskaderski, no bo wiadomo jakie są powrzechne wypowiedzi na ten temat. Bałem się rozszczelnienia silnika, że zacznie ""pluć"" olejem wszystkimi szparami, ale tak nie jest. Silnik chodzi cicho i nie ma mowy o ""klepaniu"" zaworami o czym pisałem kilka miesięcy temu. Auto stoi pod chmurą i na zimno chodzi cichutko i równo. Przed każdą zmianą oleju, silnik konkretnie nagrzewałem, raz specjalnie, a raz miałem ustaloną wizytę w warsztacie tuż po 240 kilometrowej trasie. Tak więc za każdym razem zlewany olej był gorący. Auto na mineralnym Mobilu nie spalało oleju ani grama, teraz na pełnym syntetyku też nie spala. Sprawdzam poziom oleju codziennie, podobnie jak i karton pod silnikiem. :) Wszystko jest ok. Nie ma wycieków, poziom oleju się nie zmniejsza! Chcemy u kolegi w aucie przepłukać silnik, ale szybciej niż to trwało u mnie, no i tańszym sposobem, bo znajomy nie chce wydawać pieniędzy na nowy baniak oleju raz na kilka tygodni - jak ja to robiłem. to w zasadzie tyle..."
"Według mojej wiedzy tylko firma Valvoline wypuściła jakiś ""płukacz"" który rozpuszcza osady do takiego stopnia że nie zapychają kanałów i nie niszczą panewek.Pamiętam to ze szkolenia ale nazwy nie przypomnę.Trzeba wejść na stronę producenta i pobadać."
http://www.valvoline.pl/EngineFlush_inde...
jesli dobrze pamietam, to kiedys uzywalo sie do tego tzw olej wrzecionowy. ale czy teraz est cos takiego i sie stosuje, przyznam, ze nie wiem. m 156 zapewne cos o tym wie. pozdr
"Jest też np. ""Liqui-Moly"" podany przez kolegę Piterurs'a. Jest też firma ""Kleen-flo"" lub ""Xeramic Engine Flush"", ale jak słyszę coś co się nazywa ""ceramizer"" bądź coś związane z ""ceramiką"" do silnika, to mnie jakoś delikatnie cofa... :)"
eeee, niekoniecznie.. Xeramic robi też uszlachetniacze itp, które niewiele mają wspólnego z ceramizerami :P
w tvn turbo byla pare dni temu zajawka, ze kilku gosci zaczelo swoja prywatna probe ceramizerow. maja wszystko pokazac na antenie. pozdr
Cześć wszystkim. Ja u siebie stosuje oleje firmy motul i za każdym razem stosuje płukacz LIQUI MOLY PŁUKACZ DO SILNIKA!PRZED WYMIANA OLEJU- Motul Specific VW 504.00/507.00 5W-30. Obecnie mam nakrcone 360 tyś km i nic się nie szieje złego. W ostatnim czasie wymienianą już na forum Camry zalaliśmy tym olejem 5W 40 po uprzednim płukaniu silnika, efekt był taki (przypomne 3,0 24 V twin cam) że hydraulika silnika się wyciszyla od ręki i poprawiła się bardzo wyczówalnie kultura pracy silnika. Camry zrobiła na tym systemie już około 130tyś km i dodam że ma też już ponad 340tyś km. Smiało mogę wszystkim polecić i bez obaw Ciamcia jak zauważyłeś tam muszą być zwiąski rozpuszczalnikowe żeby rozpuścić te osady. W maximach też mam Motula i też uzywam tego specyfiku, pisałem juz gdzieś o tym na łamach forum. Pozdrawiam
"[Cytat=""hipeck, 08.03.2008 21:59""] w tvn turbo byla pare dni temu zajawka, ze kilku gosci zaczelo swoja prywatna probe ceramizerow. maja wszystko pokazac na antenie. pozdr [/Cytat] Kilku kolesi w klubie zrzuciło się na Favoritkę, mają na własną rękę przetestować ten wynalazek, tyle tylko że mija drugi tydzień od emisji a ja w tvn turbo nie widzę dalszego ciągu akcji... Dzięki kolego AdamM71 za opinię... Powiedz mi dokładnie w jaki sposób przeprowadzić całą operację by przyniosła jak najlepszy skutek... Jak wy to zrobiliście?"
Oki.Z rozgrzanego silnika wypuszczasz 1/3 oleju i w to miejsce wlewasz płukacz. upust oleju jest po to aby stężenie płukacza było na tyle wysokie aby wszystkie nieporządane osady się rozpuściły. Na takim mixie silnik pracuje około 10 min po czym wylewasz wszystko. Ja zostawiam silnik na jakieś 30 min z odkręconym korkiem i wykręconym filtrem oleju, a żeby klient w tym czasie się nie nudził dostaje kawke i gazety motoryzacyjne. jak już zleci to co miało zlecieć, zakręcam rozrusznikiem , ale tak żeby silnik nie odpalił.Czynnośc powtażam 2x. Po co ? Po to aby ruszyć syf z pompy i z wału i jeszcze chwila odciekania i można zakręcic korek i zalać oleju. No i oczywiście zakęcić filtr ojeju. Zanim jednak zakręce filtr to najpierw zalewam go olejem do takiego stopnia aby podczas zakręcania nie leciało na zewnątrz i olejem smaruję powierzchnię uszczelki żeby miała poślliżg podczas dociągania i nie zerwać jej. Proste, ale nigdy przy tym się nie spieszę i nie skracam czasu bo odpowiadam za to co robie. 3-maj się
Ciekawa teoria wymiany oleju kolego AdamM71 :)nie boisz się że silnik podczas kręcenia na sucho zaskoczy?? nie które zresztą palą na dotyk zaraz po popchnięciu kluczyka, a po takim rajdzie może dostać po garach.pozdr.
Dzięki AdamM71
"[Cytat=""Misiek6, 09.03.2008 07:43""] Ciekawa teoria wymiany oleju kolego AdamM71 :)nie boisz się że silnik podczas kręcenia na sucho zaskoczy?? nie które zresztą palą na dotyk zaraz po popchnięciu kluczyka, a po takim rajdzie może dostać po garach.pozdr. [/Cytat] Jak się ktoś boi kręcić w obawie że silnik zaskochy to może odpiąć układ zapłonowy. Jeśli chodzi o takie kręcenie to bez obaw, silnikowi się nic nie stanie przez te 4-5 sekund kręcenia bez ojeju. Mimo że oleju nie ma w silniku to jednak osad oeju na ściankach silnika skutecznie go chroni, w przeciwnym razie pomyśl
"[Cytat=""AdamM71, 08.03.2008 23:25""] jak już zleci to co miało zlecieć, zakręcam rozrusznikiem , ale tak żeby silnik nie odpalił. [/Cytat] u mnie by nie przeszło bez odcięcia zapłonu, bo silnik odpala od razu :P ryzykowny sposób :)"
"U mnie bez odpięcia układu zapłonowego też by nie przeszło:P. ale to co piszesz jest dobre.wcześniej robiłem wymianę prawie tak samo z tym że nie kręciłem rozrusznikiem i nie dolewałem ""płukacza"".odkręcałem korek i filtr, przychodziłem po 30 min, zakręcałem i zalewałem świeżym olejem. no cóż...wypróbuje twój sposób przy następnej wymiance:) pozdrawiam"
"[Cytat=""the_driver, 09.03.2008 12:38""] [Cytat=""AdamM71, 08.03.2008 23:25""] jak już zleci to co miało zlecieć, zakręcam rozrusznikiem , ale tak żeby silnik nie odpalił. [/Cytat] u mnie by nie przeszło bez odcięcia zapłonu, bo silnik odpala od razu :P ryzykowny sposób :) [/Cytat] Driver jak masz spuszczony olej,a silnik jest wyposażony w cujnik poziomu oleju to nie powinien zaskoczyć na strzała. Względy bezpieczeństwa, ale zawsze możesz odpiąć zapłon. Pamiętajcie o tym żeby nie ryrać tym rozrysznikiem długo, to ma być szczał i przerwa na sciekanie, szczał i zostawić."
Nie wiem o co chodzi wam z tym płukaniem to jest bez sensu ostatnio rozbierałem silnik Seat Ibiza 0,9 91r przebieg 180tyś km w celu wymiany uszczelek pod głowicą i miski olejowej przy okazji wymieniłem rozrząd(łańcuch + koła) więc miałem rozebrany cały silnik faktycznie olej był czarny prawie jak w dieslu> Olej spuszczałem na gorąco,odkręciłem miskę a tam żadnych nagarów ani szlamów wał czysty,korbowody i blok od środka trochę w oleju który spłynoł sam auto stało tak prawie 6 godzin TYLKO W MISCE NA DNIE TROCHę SZLAMU i właśnie jest pytanie:Czy po wlaniu tego specyfiku do płukania te wszystkie śmieci i opiłki nie powrócą spowrotem do układu smarowaia i nie narobią więcej szkody? Trzeba pamiętać że korek spustowy do oleju jest namagnesowany i zatrzymuje opiłki które są nie tylko na nim również na dnie miski w tym osadzie. Według mnie zamiast płukać lepiej spuścić olej wykręcić miskę pozostawić do skapania i tak będziecie wymieniać uszczelkę,można wytrzeć środek bloku szmatą jak wam tak zależy na czystości. Polecam wymieniać olej częściej niż podaje producent o jakieś 5tyś to napewno przedłuży żywotność silnika bo chyba oto w tym chodzi???
Witaj Zebra, jak zauważyłeś w misce są osady smoliste i opiłki metali. Wytłumacze jeszcze raz bo widze że nie bardzo łapiesz powód płukania silnika. Osady z miski usuną chłopcy poprzez demontaż uszczelki bo muszą jak napisali wyżej. W silniku jest wiele po-wierzchni płaskich na których powstają osady i nawet jak rozbierzesz cały silnik na czynniki pierwsze i złożysz na nowo to i tak będziesz miał syfy sadzowo-metaliczne. Dlatego silnik się płucze, a nie wyciera. Oto cała idea płukania. Poniał. Jak tak to luz. pytania można też kierować na gg widoczny w opisie. Dodatkowo msz racje ze skraceniem czasu eksploatacji oleju, jednak to nigdy nie zapobiegnie wytwarzaniu się opiłków, ponieważ jest to naturalne i nic tego nie powstrzyma nawet wymiana oleju co 1000 kilometrów. Pozdrawiam
Witaj AdamM71 Jak poczytasz uważnie co napisał ciamciaramcia w swoim wątku to wychodzi że najpierw chcą wypłukać a potem rozbierać i pucować KUMASZ???? BO ja tak a ty poczytaj UWAŻNIE!!!!!!
Własnie o tym pisałem, ale ty podważasz zasadność płukania silnika, a tu nie masz racji. Natomiast majtanie szmatą w bloku ? jakoś niebardzo to widzę. pozdro
Stosowałem różne płukacze z Liqui-Moli na czele -lipa wielka nie przynoszą spodziewanych efektów.Teraz zastosuje Valvoline bo do tej pory nie mogłem go namierzyć prawde mówiąc nie szukałem zawzięcie. www.valvoline.pl/EngineFlush_index.html
Mnie przed użyciem plukacza powstrzymuje jedna rzecz.Olej wylatujący z pompy wlatuje do otworu o wielkości np.ok.1 centymetra we wale,smaruje panewki,wylatuje przez nieszczelności panewek i spada do miski.Również z walu wlatuje do korbowodu a w nim przez mały otworek wielkości igły wylatuje by smarować cylindry.I gdy płyn płuczący spowoduje,że osady w otworze we wale na jego ściankach odczepią się w sposób taki jak tworzy sie kożuch na mleku , a następnie wessane zostaną do tego małego otworu zatykając go.Wtedy tyle ile otworów sie zatka tyle cylindrów nie będzie miało smarowania.Mi sie wydaje,ze właśnie te małe otwory są równocześnie największymi otworami przez które olej wypływa z wału,a nieszczelności panewek mają mniejsze rozmiary,choć z powodu długości ich szczelin i ilości panewek całkowita ilość oleju wyciekająca przez nie może być dość duża.
Hurrikane. Jak każdy użytkownik który dba o woje auto masz pewne obawy przed zastosowaniem płukacza. Produkty tego typu nie mogą powodować takiego efektu podczas płukania jak opisałeś bo cała ta operacja nie miała by sensu. Niektórzy się boją bo rozpuszczalnikibo to... Płukacze zostały opracowane w konkretnym celu i z zachowaniem ściśle określonych norm. Przyszły do Polski z niemiec, a tam jak wiadomo normy to rzecz święta. Dlatego też ważne jest aby płukacz by stosowany według zaleceń producenta znajdujacych się na opakowaniu. Nikogo nie namawiam na jego stosowanie tylko odpowiadałem na pytanie Ciamci. Stosowanie płukacza ma sens tylko wtedy kiedy stosuje się go systematycznie, żeby nie dochodziło do powstawania takich nalotów jak opisał Zebra. Właśnie pzed czymś takim ma zapobiegać płukacz. Jak ? Bardzo prosto. Otórz w silniku zalanym swierzym olejem z czasem powstają substancje smoliste, a opiłki metalu unoszone przez olej opadają na dno misli olejowej wraz z osadami. Po wykonaniu określonego przebiegu następuje zmiana oleju standardową metodą, wylania i zalania świerzego, ale jak te wszystkie osady mają z silnika wylecieć ? Ciągła praca i wigracje działają jak stół wibracyjny do robienia bloczków, przez co osiadły na dnie miski osad jest twardy i na pewno nie wyleci nawet jak zalejemy silnik nowym olejem i pojeździmy 500 km, a następnie jeszcze raz wymienimy olej. Oczywiście w tym jest jakaś metoda, ale nie o to chodzi.Czy warto stosować płukacze ? Moim skromnym zdanien, warto, ale wybór i tak należy do was. Speniek Liqui-Moli jest nazwą stosowaną przez większość firm bo w ten sposób opisują oni płukacz. Ja stosuję tu produkt o takiej nazwie ale firmy Motul. Środek ten stosuje w silnikach 3,0 i wyżej i nic złego się z nimi nie dzieje, a nawet powiem że jest lepiej. Pomimo systematycznego stosowania płukacza silnik nie pali oleju (przebiegi ponad 350 tyś), aukład zaworowy pracuje cicho i czysto. Nawet nie widać aby po stosowaniu płukacza pojawiły się jakieś wycieki z silnika. Pozdrawiam wszystkich, czy stosować czy nie to i tak będzie wasz wybór.
Ciamcia na jakiej podstawie stwierdzasz,że mineralny Mobil jest lepszy niż Lotos o tej samej klasie lepkościowej i jakościowej??Nawet jeśli Ty czujesz się lepiej wydając więcej pieniędzy,z którymi nie masz co zrobić to Twojemu autku jest to naprawdę obojętne!
"[Cytat=""audi80, 10.03.2008 19:51""] Ciamcia na jakiej podstawie stwierdzasz,że mineralny Mobil jest lepszy niż Lotos o tej samej klasie lepkościowej i jakościowej??Nawet jeśli Ty czujesz się lepiej wydając więcej pieniędzy,z którymi nie masz co zrobić to Twojemu autku jest to naprawdę obojętne! [/Cytat] A na jakiej podstawie kolego Audi80 wmawiasz mi że mineralny Mobil i mineralny Lotos mają tę samą klasę lepkościową i jakościową...?"
Stosowanie płukacza ma sens tylko wtedy kiedy stosuje się go systematycznie, żeby nie dochodziło do powstawania takich nalotów jak opisał Zebra Cytat Dziwna jest dla mnie ta teoria bo cały czas uważam że stosując dobre oleje i wymieniając na czas nie trzeba stosować żadnych środków.Zresztą przekonuje się czesto rozbierając silniki.Stosowanie tanich oleji mineralnych i przekraczanie terminów wymiany powoduje osadzanie szlamów i osadów.Pytam poco stosować marny olej i płukacz do niego jak można na te konto zastosować lepszy olej bez płukacza z korzyścią dla silnika.Jeżeli kupimy zafajdolony silnik to trudno trzeba płukacz. Adam ja uważamże Liqui Moly to jest firma która produkuje także płukacze .Znam firmy Wynns,Amtra,Valvoline produkują płukacze pod nazwą swej firmy.W mojej hurtowni można zamówić dodatek do oleju do czyszczenia silnika firmy Motul pod nazwą Engine Clean.
Sory Speniek masz racje dałem plamę w nazwie, ale to przez to zamieszani wokół tematu Pozdrawiam
"[Cytat=""audi80, 10.03.2008 19:51""] Ciamcia na jakiej podstawie stwierdzasz,że mineralny Mobil jest lepszy niż Lotos o tej samej klasie lepkościowej i jakościowej??Nawet jeśli Ty czujesz się lepiej wydając więcej pieniędzy,z którymi nie masz co zrobić to Twojemu autku jest to naprawdę obojętne! [/Cytat] Kolego audi80 już starzy Indianie wiedzieli że Mobil tej samej klasy co Lotos jest zawsze lepszy z prostej przyczyny.Szanujące się firmy i znane marki jeżeli coś robią o określonej jakości to robią to z kilkunastoprocentowym wyprzedzeniem.A Lotos robi to na styk i dlatego opłaci się przepłacić."
Ciamciaramcia nic Ci nie wmawiam,klasy oleju są oznaczone na opakowaniach-wystarczy przeczytać.
"kolego Speniek nie chcę się z Tobą kłócić,chciałem raczej sprowokować dyskusję na ten temat,gdyż uważam,że w dzisiejszych czasach sa już takie normy i takie kontrole,że nawet najtańsze oleje spełniają(choćby nawet ""na styk"")założone kryteria.Gdyby chodziło o nowe droższe auto to może nawet szło by się pokusić o zastosowanie lepszego oleju ale w przypadku starszych aut i tak nie wiemy na jakim dziadostwie i jak długo bez wymiany jeżdziło auto.Ja uważam,że lepiej zastosować tańszy olej a wymieniać go częściej,niż drogi i jeżdzić na nim nie wiadomo jak długo.Dla silnika będzie na pewno lepiej.No ale każdy może mieć swoje zdanie,nie?"
"[Cytat=""audi80, 11.03.2008 00:45""] Ciamciaramcia nic Ci nie wmawiam,klasy oleju są oznaczone na opakowaniach-wystarczy przeczytać. [/Cytat] ""wystarczy przeczytać"" - no to właśnie jakbyś sobie jednak poczytał te oznakowania raz jeszcze, to dojdziesz myślę do innego wniosku."
"[Cytat=""audi80, 11.03.2008 00:54""] ...nawet najtańsze oleje spełniają(choćby nawet ""na styk"")założone kryteria.Gdyby chodziło o nowe droższe auto to może nawet szło by się pokusić o zastosowanie lepszego oleju ale w przypadku starszych aut i tak nie wiemy na jakim dziadostwie i jak długo bez wymiany jeżdziło auto.Ja uważam,że lepiej zastosować tańszy olej a wymieniać go częściej,niż drogi i jeżdzić na nim nie wiadomo jak długo.Dla silnika będzie na pewno lepiej.[/Cytat] Jeśli ktoś wie, naczym jeździło jego auto (choćby używane autko miejskie), to po cholerę ma sobie zalewać silnik gorszym olejem? Druga sprawa, według Twojej teorii warto zalewać silnik gorszym olejem i wymieniać go częśćiej... No cóż, Twoja sprawa. W sumie możesz sobie kupić olej jeszcze tańszy od Lotosu, np. Midland (35zł za 5 litrów) i zmieniać go co dwa tysiące, czemu nie? Dolicz sobie do tego koszt nowego filtra oleju oraz robociznę. Jeśli to według Ciebie jest tańsze rozwiązanie, niż zalanie raz na 10tys.km markowego oleju - no to jest Twoje zdanie, każdy je może mieć. Jeszcze jedno, co znaczy nowe droższe auto? Weźmy choćby taką moją Corsę. Ma pod maską 1.6 16V, auto jest tanie. Ale ten silnik znajdziesz w zasadzie w każdym innym aucie Opla! Wiadomo, że mający już kilka modernizacji za sobą, ale jednak. To dlaczego silnik w moim aucie ma smarować jakiś ""bełt"" Lotosu, a silnik w nowej Merivie czy innej Astrze ma smarować lepszy olej. To znaczy że stosując gorszy olej, świadomie zgadzam się na mniejszą trwałość mojego auta. Bzdura! Sorry, ale nijak nie mogę się zgodzić z Twoją wypowiedzią. "
Midland, to niby tani i marny olej ..? Zabawne - Midland, to zacna szwajcarska firma z tradycjami o hermetycznej sieci sprzedaży, która nie sprzedaje swoich produktów gdzie byle ... Ciamcia - rozczarowałeś mnie ...
"Co zaś samej płukanki - będzie za niedługo możliwość oceny skuteczności jej działania ""na żywej tkance"", bowiem zastosuję ją u siebie w Audi. Zobaczymy, co się stanie ..."
Po co sie spieracie Lotosa i Mobila rozlewa rafinerja w Gdańsku.Pisałem kiedyś że puste opakowanie po mobilu syntetyku 4L kosztuje 10-15zł cena z pewnej Warszawskiej hurtowni oleju.Ja chce sie mieć pewny olej to MOTUL,TOTAL,SHELL,ELF.
"Widzisz Piterus o to właśnie mi chodzi.Ciamciaramcia cały czas używasz sformułowania ""gorszy olej"",gdyby taki był to też bym się z Tobą zgodził,tyle tylko,że te oleje są porównywalnej jakości więc po co przepłacać.Moim zdaniem to troszkę zalatuje na snobizm,bo racjonalnych powodów przemawiających za niepotrzebnym wydawaniem pieniędzy nie ma.Kiedyś może i tak było,że tańsze oleje były znacznie gorsze niż uznanych firm ale teraz to już dopłaca się tylko ""za metkę"".Niektórym ludziom trudno wyzbyć się utartych przez lata,ale już dawno nieaktualnych poglądów.Jest XXI wiek-czas skończyć z zabobonami."
"Piterus bardzo słuszna uwaga! Tak samo ma się sprawa z paliwami:obecnie zdecydowana większość paliw wprowadzanych na nasz rynek jest rozlewana w dwóch rafineriach:w Gdańsku i w Płocku a niektórzy kupują te same paliwa tylko pod droższa marką,""bo są lepsze""."
"Słuchajcie, odnośnie oleju - nie będę się sprzeczał ani nikogo nawracał. Każdy leje co chce. Ja, póki co, niczego innego poza Mobilem nie wleję do silnika. Co do płukania silnika... :) Kupiłem dzisiaj w sklepie za 23zł puszkę Liqui Moly do płukania silnika. Sprawdziłem poziom oleju w silniku, był nieco poniżej ""środka"" skali. Wlałem pełną zawartość butelki do silnika i pojechaliśmy delikatnie z kolegą do warsztatu kolegi by wymienić olej. Przejechaliśmy 22 km z prędkością 70km/h. Samochód od razu wjechał na podnośnik. Kolega odkręcił korek spustowy, czarny jak smoła olej zleciał do takiej beczki na kółkach :) Potem została odkręcona miska olejowa i wykręcone świece zapłonowe. Silnik został obrócony rozrusznikiem dwa razy. Po czym widać było jak jeszcze zaległy olej wyciekł, mimo tego że wcześniej już prawie nie kapał... Na dnie miski olejowej, po zlaniu resztek oleju, powstał taki czarny budyń. Tak około pół szklanki. Miska została wyczyszczona na błysk z obu stron. Została założona nowiutka uszczelka, po czym zalaliśmy olej. Efekty? Są. Przede wszystkim silnik chodzi równo i znacznie ciszej niż wcześniej. Dochodzi jeszcze taki spokój wewnętrzny, że silnik w środku jest w miarę czysty, może nie cały ale większość brudu spłynęło, no i że silnik będzie lepiej smarowany niż dotychczas. Kolega będzie obserwował swoje auto przez najbliższe dni (bo to w jego samochodzie dokonaliśmy eksperymentu) jeśli nic złego się nie będzie działo, to ja też zacznę stosować taki płukacz u siebie przy każdej wymianie oleju. No i jeszcze co do tego kręcenia rozrusznikiem. Naprawdę nie warto się bać tej czynności, wystarczy wykręcić świece, odłączyć je, i na króciutko zakręcić rozrusznikiem. Tego zaległego oleju spłynęło jeszcze jakieś pół szklanki (może ciut więcej). Więc warto. Chyba że komuś się nie śpieszy, to może zostawić tak wszystko i przyjść po godzinie :) . pozdrawiam"
"Czesc wam chlopaki Nie bylo mnie tu w niedziele wieczorem, ani wczoraj (awaria stałego łącza :/ ) i widze ze daliscie tu ladny temacik. Przczytalem go teraz z dużym zainteresowaniem. A napisze teraz tak - jak juz pewnie duzo osób tu wie - w naszej rodzinie juz od wieeelu lat jest Polonez Caro`95 LPG zalewany od zawsze Lotosem Syntetic 5W40 SJ/CF. Tata kupowal go, bo mowil, ze jest ""w dobrej cenie"" (ok. 100 zł za 4 litowe opakowanie) i na jego normalną jazde to ten olej wystarczy. Poldi jest u nas do dzis i wciaz zalewany jest tym samym syntetykiem. I przyznaje, ze nawet nie pomyslałbym, zeby przy kolejnej wymianie oleju przelpukac ten potężny polonezowski agregat mocy :P A wracając do prowadzonej tu dyskusji: Lotos vs. Mobil - gdybym ja sobie dzis kupil auto, ktore do tej pory pracowalo na syntetyku, to mysle, ze przy wymianie wlałbym wspominanego Lotosa Syntetic... Jestem po prostu w jakims tam stopniu przekonany do tego produktu, nigdy nie bylo z jego powodu zadych problemów z silnikiem itp... pzdr"
Ogladalem po odkreceniu miske samochodu co 12 lat jezdzil na oleju lotos 10w40 i nic na jej dnie nie znalazlem.Zadnych osadow,szlamow,smoly.Byla czysta,przetarlem paluchami-idealnie gladka,zadnych opilkow metalu.
Cały czas uważam,że płacenie dużych pieniędzy tylko za znaczek na opakowaniu jest czystym snobizmem.W środku i tak jest to samo!Wypowiedzi tylika i hurrikane tylko to potwierdzają.Ja też swojej opinii nie opieram na przesadach i zabobonach tylko na doświadczeniach warsztatów mechanicznych i swoich.Ale jak już pisałem jeśli komuś poprawi się samopoczucie jak wyda kasę za napis na opakowaniu to też może tak zrobić i ma do tego prawo.
A wracając do prowadzonej tu dyskusji: Lotos vs. Mobil - gdybym ja sobie dzis kupil auto, ktore do tej pory pracowalo na syntetyku, to mysle, ze przy wymianie wlałbym wspominanego Lotosa Syntetic... Jestem po prostu w jakims tam stopniu przekonany do tego produktu, nigdy nie bylo z jego powodu zadych problemów z silnikiem itp... pzdr [/Cytat] Tylik mineralny Lotos też jest:-)